Masz pytanie? tel: 733 888 555 e-mail: sklep@higieniczny.pl
Kontakt

kontakt ze sklepem

Wyjść jak Zabłocki na mydle - pochodzenie i znaczenie powiedzenia
Wyjść jak Zabłocki na mydle - pochodzenie i znaczenie powiedzenia

Popularne i często wymawiane przez Polaków zdanie. Głównie używane ku przestrodze. Uwiecznione w nim zostały dzieje romantycznego bohatera wraz z całą, ujmującą historią. Cyprian Zabłocki, bo o nim mowa, mógł zapaść w pamięć z zupełnie innych względów. Walczył on bowiem z zaborcami i brał czynny udział w bitwach u boku Napoleona. Podążył on jednak później inną drogą, pragnąc zostać biznesmenem. Na jego nieszczęście, a może dzięki temu, zapisał się w historii Polski pod słynnym, dość ironicznym związkiem frazeologicznym: „wyjść jak Zabłocki na mydle”.

Kim był Cyprian Zabłocki?

Cyprian Zabłocki istniał naprawdę. To nie żadna fikcyjna postać opowieści i bajek, o której powstało znane powiedzenie, lecz szlachcic, żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku. Urodzony w 1792 roku. Był on polskim ziemianinem z Mazowsza, gdzie herbem szlacheckim, ze srebrną podkową i złotym krzyżem kawaleryjskim był Herb Łada. Był żołnierzem armii napoleońskiej do 1814 roku. Następnie w Brukseli poznał swoją przyszłą żonę Petronele Karolinę Matyldę de Proft i stamtąd udali się oni do dworu w Rybnie - posiadłości Zabłockiego, odziedziczonej po rodzicach, niedaleko Sochaczewa.

Cyprian Zabłocki od zawsze był człowiekiem przedsiębiorczym. Dniami marzył o wielkiej karierze, sporym majątku i niezwykłych inwestycjach. Jednak tak samo mocno pragnął osiągnąć to wszystko niewielkim kosztem, dlatego ponosił zwykle porażki ostatecznie zostając z długami.

Na szczęście, mimo niepowodzeń ojca, syn Cypriana i Matyldy – Karol Zabłocki, nie odziedziczył mylnej żyłki do interesów po ojcu i z dojrzałym, przedsiębiorczym podejściem, gruntownie odrestaurował cały pałac w Rybnie, zakładając nowoczesny browar i wytwórnię wódki.

Słynna legenda

W Polsce od dawna, wokół owego powiedzenia „wyjść jak Zabłocki na mydle”, krąży pewna legenda. Zabłocki znany z wielu nieudanych pomysłów na biznes, pewnego razu postanowił założyć mydlarnie i zainwestował w owe przedsięwzięcie wszystkie swoje oszczędności. Pomysł wydawał być się korzystny i wręcz doskonały, gdyż obecnie w Europie zaczęto dostrzegać i doceniać właściwości mydła. To właśnie w XIX wieku prócz prania w mydle, ludzie zaczęli się nim również myć.

Mydlarnia miała powstać w Rybnie, na rodzinnym dworze, a mydło miało być przewożone Wisłą do Gdańska i stamtąd do innych krajów. Pojawił się jednak niemały problem dla Zabłockiego – silnego duchem patrioty. Niedaleko bowiem przebiegała granica zaborów, co oznaczało, że Wisłę kontrolowali Prusacy i pobierali bardzo wysokie cła na przejściach granicznych. Zapłacenie ich znacznie pomniejszyłoby spodziewany zysk, a patriotyczna myśl nie pozwalała mu wspierać finansowo zaborców. Nasz chytry bohater wpadł więc na pewien pomysł, by sprawnie ominąć dodatkowe opłaty. Mianowicie zlecił cieślom wykonanie lekkich drewnianych skrzyń, które szczelnie nie przepuszczałyby wody. Do nich załadowano wytworzone mydło i zapakowano na barkę. Zabłocki płynąc Wisłą na obszarze Królestwa Polskiego, cierpliwie trzymał ładunek na pokładzie, jednak tuż przed granicą i celnikami wrzucił skrzynie do wody. Barka ciągnęła mydło w skrzyniach pod wodą, więc ładunek był zupełnie niewidoczny dla zaborców.

Cyprian Zabłocki był szczęśliwy, że jego plan się udał, do czasu aż pakunki wyłowiono w Gdańsku z powrotem na ląd. Skrzynie okazały się nieszczelne. Woda dostała się do środka i rozpuszczając całe mydło, wymyła je do Wisły.

Nasz bohater stracił całość zainwestowanych pieniędzy i stał się wręcz obiektem drwin i żartów.

Zabłocki wczoraj i dziś

Mimo iż Cyprian Zabłocki żył kilkaset lat temu, to jego historia jest nadal na ustach wielu Polaków. Dziś przysłowie „wyjść jak Zabłocki na mydle” używane jest ku przestrodze innym i oznacza nic innego, jak nieopłacalny interes; osobę, która planowała duży zysk, a osiągnęła wyłącznie ogromną stratę.

Aktualnie w Rybnie jedyną pamiątką po tej dość przykrej, a zarazem zabawnej historii, jest duża, metalowa misa mydlarniana na cmentarzu w Rybnie. Również tam nasz bohater Zabłocki został pochowany 26 listopada 1868r., w rodzinnym grobowcu, odwiedzanym przez turystów do dnia dzisiejszego. Pałac Zabłockich został przejęty przez Muzeum Archeologiczne w Warszawie. Jednak niezwykle urokliwy rząd kasztanowców, posadzonych przed uroczystością zaślubin syna Cypriana Zabłockiego – Karola z Marią Kaczorowską, do dziś wyznacza drogę dojazdową do kościoła w Rybnie.

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl