Wiosna i lato to okres, w którym przyroda rozkwita pełnią życia, jest to jedna z najpiękniejszych pór roku, niestety, niesie ze sobą pewne zagrożenia.
Pszczółka Maja lata tu i tam.
Chyba większość z nas pamięta bajkę, w której sympatyczna pszczółka Maja z przyjacielem Guciem wiodła nektarowe życie, fruwając beztrosko tu i tam. Tak, to była ucieszna bajka, niestety życie bajką nie jest.
Bzyk, bzyk!
Idziesz sobie beztrosko na boso przez piękny ogród i nagle słyszysz brzęczenie, rozglądasz się, ale już jest za późno, przykry, piekący ból czujesz na stopie. Zauważasz zaczerwienioną piętę, która po chwili zaczyna puchnąć. Prawie każdy z nas doświadczył tego chociaż raz, to jest typowy opis użądlenia przez osę lub pszczołę. Zazwyczaj nie ma powodów do paniki, ból, choć przykry
i nieprzyjemny, trwa kilka godzin i bez uszczerbku dla zdrowia samoistnie przemija, jednak nie zawsze.
Uczuleni na żądło
Na świecie jest niewielka grupa ludzi, których organizm jest uczulony na jad żądlących owadów.
W ich przypadku po użądleniu, może dojść do wstrząsu alergicznego, który w skrajnych przypadkach, może doprowadzić nawet do zgonu. Szczególnie niebezpieczne są użądlenia przez szerszenie, bywały przypadki, gdzie dochodziło do zgonu już po kilkukrotnym użądleniu.
Stało się, ale piecze!
Podstawową sprawą po użądleniu jest zachowanie spokoju i zlokalizowanie miejsca użądlenia. Pierwszą czynnością, jaką musimy wykonać, jest pozbycie się żądła, które pozostawione w dalszym ciągu wydziela jad. W tym celu podnosimy delikatnie żądło i za pomocą jakiegoś ostrego narzędzia, może być szpilka, igła, czubek ostrego nożyka usuwamy spod naskórka. Nie zaleca się odruchowego wyciskania, ugniatania , naciskania palcami, może to spowodować jeszcze głębsze przemieszczenie żądła a w konsekwencji trudniejsze jego pozbycie.
Po usunięciu żądła przystępujemy do łagodzenia bólu. Na początek możemy wykorzystać okłady
z lodu i sody oczyszczonej, pozwoli to na złagodzenie objawów, choć nie zneutralizuje jadu.
Jeśli użądlenie nastąpiło w bardzo wrażliwym miejscu, wskazane jest zażycie leków przeciwhistaminowych.
Na pogotowie!
Jeśli należymy do grupy podwyższonego ryzyka i zaraz po ukąszeniu następują niepokojące objawy, takie jak, trudności z oddychaniem, zawroty głowy, mdłości, utrata przytomności, należy nie zwlekać, tylko jak najszybciej wezwać pomoc lekarską. W takim przypadku liczy się czas, każda minuta jest ważna.
Jak unikać bliskiego spotkania?
Choć użądlenie może spotkać każdego, możemy w pewnym stopniu zminimalizować okoliczności sprzyjające temu. Wydaje się, że użądleniom sprzyja zapach ciała człowieka. Są ludzie, którzy bardziej niż inni przyciągają owady. Z obserwacji wynika, że może być to za sprawą potu. Jednym ze sposobów na odstraszanie owadów, jest jedzenie sporej ilości czosnku i cebuli, niektórzy stosują wysokie dawki witaminy B. Faktem jest, że być może dzięki temu nie będziemy duszą towarzystwa, ale w jakimś stopniu ograniczymy chęci owadów do kontaktów z nami.
Następna sprawa kolor ubrań. Wydaje się, że noszenie jaskrawych, kwiecistych i szorstkich materiałów przyciąga owady, lepiej więc nosić coś bardziej gładkiego i w pastelowych odcieniach.
Świecidełka i biżuteria prawdopodobnie interesują nie tylko przysłowiowe sroki, ale mają także przyciągające działanie na osy i pszczoły.
Obuwie
Chodzenie na boso po porannej rosie, jest bardzo przyjemne, ale pamiętajmy, że osy żyją w ziemi
a pszczoły uwielbiają koniczynę.
Jedzenie i picie pod specjalnym nadzorem.
Przykrywajmy jedzenie, które bardzo przyciąga żądlące owady. Zwracajmy szczególnie uwagę na napoje, bardzo niebezpieczne jest picie z naczyń i puszek, do których nie możemy zaglądnąć. Uwaga na wieczorne grille!
Gdy zobaczysz nagle gniazdo os lub szerszeni...
Jeśli jest to rozbudowana forma, nie wolno samodzielnie tego likwidować, możemy tym sposobem doprowadzić do ataku całego roju, co może być niebezpieczne, nie tylko dla nas, ale i dla okolicy. Zostawmy to miejsce w spokoju, do tego powołane są specjalne służby, które w sposób fachowy i skuteczny zlikwidują zagrożenie.
