Masz pytanie? tel: 733 888 555 e-mail: sklep@higieniczny.pl
Kontakt

kontakt ze sklepem

Toaleta w samolocie – fakty i mity, które mogą wprawić w osłupienie 0
Toaleta w samolocie – fakty i mity, które mogą wprawić w osłupienie

Toaleta w samolocie – zwykle ciasne, niewielkie pomieszczenie, wywołujące irytację, a w niektórych przypadkach - nawet objawy klaustrofobii. Brak prywatności, związany z kolejką za drzwiami i ograniczone ruchy, sprawiają bowiem, że toaleta w samolocie najczęściej odwiedzana jest w ostateczności i z konieczności, a nie z czystej przyjemności. A czy sama toaleta w samolocie jest ponadto tak czysta na jaką wygląda? Okazuje się, że nie do końca.

Same wymiary łazienki mogą już wprowadzić pasażerów w konsternację. W dodatku sposób jej opróżniania, czyszczenia i ograniczona dostępność, mogą niektórych bardzo zaskoczyć. Toaleta w samolocie rządzi się bowiem swoimi prawami, a obowiązujące procedury mają ustrzec podróżujących przed niebezpieczeństwem i opóźnieniami.

Przed pierwszym lotem warto zorientować się więc, co może czekać na nas w kabinie samolotu, by w razie potrzeby, niektóre czynności wykonać jeszcze na lądzie. Uchroni nas to od sporej dawki nerwów i ewentualnych rozczarowań. Toaleta w samolocie znacząco różni się bowiem od tej domowej.

Toaleta w samolocie – dawniej i dziś

Lotnictwo pasażerskie nabrało popularności na początku XX wieku, dokładnie w latach trzydziestych. Opierało się wtedy głównie na transporcie osób, a nie na spełnianiu ich wymagań, dotyczących potrzeb fizjologicznych. Nie było toalety w samolocie, ani żadnego innego pomieszczenia, które spełniałoby tą funkcję. W ostateczności należało wypróżnić się do szczelnego pojemnika i dotransportować go razem z resztą bagażu do wyznaczonego celu. W niektórych samolotach pojawiały się alternatywne wiadra, które ustawiane były na samym tyle przedziału pasażerskiego. Nikt jednak nie musi sobie wyobrażać, co działo się z zawartością, gdy na przykład dochodziło do turbulencji czy gwałtownego lądowania.

Toaleta w samolocie pojawiła się dość późno, bo dopiero w latach 80 i nadal stanowiła mało funkcjonalne rozwiązanie. Stosowano bowiem dość duże ilości niebieskiego środka bakteriobójczego i często nieszczelne zbiorniki, które stanowiły dość poważny i niebezpieczny problem. Spadające bowiem z nieba zamrożone odchody, doprowadzały do poważnych szkód – przebijały dachy w domach, samochodach, a niekiedy trafiały także w ludzi. Sam zbiornik, dużo ważył i często był już przepełniony w połowie lotu, dlatego toaleta w samolocie zostawała nieczynna do końca trasy.

Dzisiejsza toaleta w samolocie wykorzystuje bardziej zaawansowane technologie. Podciśnieniowa kanalizacja sanitarna wykorzystywana jest bowiem w środkach transportu, o zakłóconym działaniu siły grawitacyjnej. Domowa toaleta napędzana jest bowiem siłą grawitacji, dlatego spuszczana woda, leci rurami w dół. Z kolei toaleta w samolocie sprytnie wykorzystuje różnice ciśnień w kabinie i na zewnątrz, przetłaczając nieczystości przez pompę próżniową, do cienkich rurek ze stali nierdzewnej, wprost do dużego zbiornika z płynem czyszcząco-dezynfekującym. Nieczystości wędrują do zbiorników w tyle samolotu, osiągając niesamowitą prędkość nawet 200km/h! Taki system pozwala na transport nieczystości, przy jak najmniejszym zużyciu wody i środków chemicznych, które przekładają się z kolei na wagę całego samolotu i zużywane paliwo. Przy tej prędkości ssania eksploatuje się bowiem tylko 1,5l wody zamiast 6ściu, a razem z wodą zasysane jest także około 80 litrów powietrza z toalety, dzięki czemu nieprzyjemny zapach w pomieszczeniu redukowany jest do minimum.

Linie lotnicze dbają więc i pozytywnie wpływają nie tylko na środowisko naturalne, ale także budżet firmy i komfort pasażera.

Jak opróżniania jest toaleta w samolocie?

Toaleta w samolocie opróżniania jest wyłącznie na lądzie. Nie otwierają się żadne drzwiczki w podłodze, które sukcesywnie pozbywają się zanieczyszczeń, tak jak w polskich pociągach, gdzie wszystkie nieczystości spływają wprost na tory. Nic z tych rzeczy. Po lądowaniu, do samolotu podjeżdża wóz asenizacyjny, który odkręca specjalny zawór w samolocie i odpompowuje nieczystości, tak by po kilkunastu minutach samolot mógł być gotowy do następnego lotu. Dalej, lotniskowy szambowóz przekazuje fekalia do lokalnej oczyszczalni ścieków, a samolot oddawany jest w ręce ekipy sprzątającej.

Higiena w samolotowej toalecie

Mimo tego, iż każda toaleta w samolocie sprzątana jest zaraz po wylądowaniu i opuszczeniu przez pasażerów pokładu, to jej czystość pozostawia wiele do życzenia. Potwierdzają to liczne wypowiedzi nie tylko pasażerów, ale także byłych pracowników linii. Jak sami mówią „latanie samolotem może i jest czystą przyjemnością, ale sam pokład nie jest tak czysty, na jaki wygląda. Swoje potrzeby załatwiamy zatem jeszcze na lotnisku, nim wejdziemy na pokład samolotu”. Niezależnie od linii samolotowych, toaleta w samolocie oraz cała kabina nie rzadko jest więc obiektem skarg, szczególnie na długich trasach, gdzie lekkomyślność pasażerów często nie ma granic. Najgorsze jest chyba to, że połowa toalet na długich trasach, pod koniec lotu zostaje nieczynna z powodu nadmiernych nieczystości, których zwyczajnie nie da się posprzątać w powietrzu.

Niektóre osoby lubią ponadto ściągać buty podczas lotu i przechadzać się po kabinie w samych skarpetkach, zahaczając również po drodze o toaletę. A jak wiadomo, toaleta w samolocie to miejsce, najbardziej narażone na bakterie, które dzięki takim delikwentom, przenoszą się na całą kabinę, siedzenia i stoliki. Personel sprzątający bowiem mimo iż sprząta toaletę po każdej trasie, to nie dezynfekuje jej, puszczając samolot po kilku minutach do innego zakątka świata, gdzie czyhać na nas mogą już naprawdę groźne wirusy. Toaleta w samolocie dezynfekowana jest wyłącznie raz w miesiącu lub rzadziej, podczas tak zwanego „deep cleaning”, czyli gruntownego czyszczenia całego samolotu. Nie ma zatem co liczyć, że nasz lot będzie akurat tym pierwszym po generalnym sprzątaniu, a toaleta w samolocie będzie w pełni bezpieczna i wolna od zarazków.

Jeśli jednak zaskoczy nas potrzeba, to wchodząc na pokład samolotu, warto zaopatrzyć się w płyn do dezynfekcji rąk i chusteczki nawilżające, które znacznie podniosą poziom komfortu korzystania z toalety.

Jak skorzystać z toalety w samolocie?

Skorzystanie z toalety w samolocie może wydawać się mało skomplikowaną procedurą. Nic bardziej mylnego. Dojście do toalety może okazać się sportem wyczynowym, połączonym z mijaniem, przeciskaniem i cierpliwym czekaniem. Przeprosić trzeba bowiem osoby siedzące obok, minąć biegające po pokładzie dzieci, przepuścić ewentualnie wózek z napojami, prowadzony przez stewardesy, by na końcu okazało się, że w kolejce do toalety czekają jeszcze inne trzy osoby. Najgorzej jednak, jeśli toaleta w samolocie zostaje zamknięta tuż przed naszym nosem, ponieważ pilot rozpoczął lądowanie lub pojawiło się prawdopodobieństwo turbulencji.

Wtedy należy niezwłocznie zająć miejsce siedzące, zapiąć pasy, a bagaż schować do luku bagażowego lub pod siedzeniem, upraszczając sobie tym samym drogę ewentualnej ewakuacji.

Z toalety w samolocie należy zatem korzystać z pośpiechem, nie tylko ze względu na zniecierpliwioną kolejkę innych pasażerów, ale także na unoszący się w tym małym pomieszczeniu, nieprzyjemny zapach. Należy pamiętać, aby przed spuszczeniem wody, najpierw wstać, gdyż ogromna prędkość ssania, może doprowadzić do tragedii. Zaledwie w 2006 roku odnotowano bowiem przypadek, w którym toaleta w samolocie wessała pasażerkę do środka i uwięziła jej tylną część. Kobieta, siedząc nadal na wc, nacisnęła spłuczkę. Nie trudno było w tym przypadku o rany szarpane miejsc intymnych i poruszenie całego personelu. Po wypróżnieniu należy więc zachować bezpieczną odległość od sedesu, spłukać wodę i całą toaletę pozostawić czystą, bez zbędnych niespodzianek.

Warto zwrócić uwagę również na oznaczenia w toalecie. Napis „push” na drzwiach oznacza nic innego, jak „pchać” , a zakazy, widniejące tuż nad toaletą sygnalizują, iż do muszli nie można wrzucać dużej ilości papieru i innych przedmiotów, które mogłyby doprowadzić do zapchania toalety. System rurek odprowadzających w samolocie jest bowiem dość wąski, dlatego każda awaria toalety może skutkować opóźnieniami w locie, a nawet awaryjnym lądowaniem.

Kiedy można skorzystać z toalety w samolocie?

Toaleta w samolocie dostępna jest wyłącznie w chwilach stabilnego położenia samolotu, w których nie obowiązuje zajmowanie miejsc siedzących i zapinanie pasów. Najlepszym momentem na skorzystanie z toalety w samolocie jest więc ten, w którym pilot po raz pierwszy sygnalizuje bezpieczne położenie samolotu i możliwość odpięcia pasów bezpieczeństwa. Nawet jeśli potrzeba nie jest pilna, warto wykonać ją w tej chwili, gdyż w późniejszych fazach lotu widoczne są spore kolejki.

Toaleta w samolocie nie powinna być jednak zajmowana dłużej niż 20min. Po tym czasie, obsługa ma pełne pozwolenie na interwencje i ponaglenie podróżującego.

Dobrym momentem na skorzystanie z toalety jest również ten, wyprzedzający serwis samolotowy. Nim stewardesy zaczną oferować ciepłą kawę, herbatę i przekąski, sunąc po pokładzie dość szerokim wózkiem, warto skorzystać z okazji, gdyż później może okazać się to fizycznie niemożliwe.

Toaleta w samolocie dla osób niepełnosprawnych

Osoby niepełnosprawne wymagają szczególnego traktowania. Przy dzisiejszych możliwościach technicznych, mogą jednak swobodnie latać do innych krajów, objęte własnymi prawami. Podróżować mogą osoby niepełnosprawne, które potrafią:

  • samodzielnie zapiąć pasy

  • korzystać z toalety bez pomocy osób trzecich

  • spożywać posiłki i przyjmować lekarstwa

  • samodzielnie założyć maskę tlenową

W innym przypadku, osobie niepełnosprawnej musi towarzyszyć opiekun, gdyż pomoc na pokładzie może być ograniczona.

Toaleta w samolocie nie jest dostosowana w pełni do potrzeb osób niepełnosprawnych. Musi natomiast dysponować przynajmniej odpowiednią przestrzenią, pozwalającą na manewr wózka inwalidzkiego. Inaczej sytuacja wygląda w dużych samolotach, które mają więcej niż jedno przejście. Wtedy co najmniej jedna toaleta w samolocie powinna być dostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych. Nadal jednak nie są to standardy, porównywalne do tych na lądzie, a korzystanie z takiej toalety nie należy do najbardziej komfortowych.

Osoby niepełnosprawne powinny jednak już w chwili rezerwacji biletu, powiadomić obsługę linii o stopniu niepełnosprawności tak, by wyposażenie samolotu było jak najlepiej dostosowane do wymagań pasażera.

Toaleta w samolocie – wizja przyszłości

Jak się okazuje, z każdym kolejnym rokiem, niewielka już toaleta w samolocie będzie nadal sukcesywnie pomniejszana. To zatem dobry moment na to, by Ci, którzy jeszcze nie zaznali tej „przyjemności” korzystania z samolotowej toalety, zrobili to. Starsze maszyny, które oferują godne człowieka łazienki, powoli wycofuje się bowiem z użytku, a zastępuje je nowymi maszynami, nastawionymi głównie na zysk. W nich toaleta ma być jedynie ciasnym i „niestety” obowiązkowym dodatkiem, ograniczającym ruchy, nawet w pełni sprawnej osobie.

Postęp ma być widoczny jednak w poziomie higieniczności toalety w samolocie. Umieszczane mają być bowiem wewnątrz lampy UV, które bez użycia środków chemicznych, będą eliminować nawet do 99,9% zarazków w toalecie, a także bezdotykowe systemy spłukiwania i dozowania. Ma to zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się chorób w samolocie i dać pasażerom większe poczucie sterylności. Z pewnością - to dobry plan, którym miejmy nadzieję, już niedługo będzie mogła się pochwalić każda toaleta w samolocie.

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl