Inspiracją do napisania tego artykuły stał się raport, sporządzony przez badaczy z Zakładu Mikrobiologii i Immunologii Klinicznej Instytutu Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka, pod tytułem "Higiena rąk i otoczenia Polaków".
Dzięki tym badaniom i obserwacjom zwyczajów higienicznych w naszym społeczeństwie, możemy dowiedzieć się, jak bardzo banalizujemy tę sferę naszego życia. Przez nasze świadome niedopatrzenia, zaniedbania higieniczne cierpią między innymi nasze dzieci. A przecież ucząc je od najmłodszych lat chociażby podstawowego nawyku porządnego mycia rąk, chronimy tym samym ich zdrowie i życie.
Na naszych dłoniach, w wyniku codziennego kontaktu z rozmaitymi przedmiotami, bytują kolonie chorobotwórczych bakterii, pasożytów, grzybów i wirusów.
Wielu z nas nawet nie zdaje sobie sprawy, że jest potencjalnym nosicielem norowirusów czy rotawirusów, które są główną przyczyną biegunek. Na naszych rękach znajduje dla siebie doskonałą niszę gronkowiec złocisty, odpowiadający za uporczywe zakażenia skórne (tj.czyrak), a także zatrucia pokarmowe. Podobnie Salmonella, Escherichia coli, Shigella. Na naszych rękach, bardzo często przenosimy również jaja owsika oraz tasiemca! Brzmi nieprawdopodobnie i odrażająco? To są naukowe fakty! Wszelkie powyższe dolegliwości wywołane tymi patogenami są ogólnie określane jako zespół brudnych rąk.
Już w 2003 roku opublikowany przez WHO raport dotyczący epidemicznego pojawiania się tych chorób, wskazał aż 69% przypadków zakażeń spowodowanych mierną higieną rąk. Nieprawidłowe i nieregularne nawyki higieniczne są również ważną przyczyną zakażeń dróg oddechowych. Przez własne zaniedbanie przyczyniamy się do tego, że patogeny wywołujące choroby infekcyjne nadal stanowią duże zagrożenie dla naszego zdrowia. Profilaktyką najskuteczniejszą, a zarazem najtańszą jest mycie rąk. Wystarczy poświęcić na tę czynność jedynie 30 sekund, kilka razy dziennie. Ta regularność pozwoli nam zredukować aż o 50% liczbę chorób biegunkowych oraz o 30% ilość infekcji dróg oddechowych.
W raporcie dotyczącym higieny polskiego społeczeństwa obnażone zostało to jak bardzo nasze podstawowe zabiegi higieniczne są dalekie od ideału. Chodzi przede wszystkim o sytuację korzystania z mycia rąk podczas użytkowania publicznych toalet. Wizualnie czyste ręce nie oznaczają czystych, bezpiecznych w sensie mikrobiologicznym. Kontaktując się zwłaszcza z zanieczyszczonymi powierzchniami w publicznych toaletach, środkach transportu, przychodniach czy szpitalach, musimy być szczególnie ostrożni. Wszelkie obecne na naszych dłoniach mikroby mogą być potencjalnie przeniesione na osobę wrażliwą np. na małe dziecko albo na jedzenie, w którym mają szansę namnożyć się groźne mikroby.
Do naszej skóry najłatwiej przylegają wirusy Rota, Rhino oraz pałeczki Salmonelli, E. coli oraz Staphyllococci, zwłaszcza w wilgotnym środowisku a więc wtedy, gdy mamy źle wysuszone dłonie. Najskuteczniejsze według badań jest wytarcie rąk przy użyciu ręczników papierowych dozowanych z podajników na ręczniki jednorazowe.
Jako ludzie świadomi powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na powyższe zachowania pro-zdrowotne po każdorazowym powrocie do domu. Przebywając w miejscach publicznych, przenosimy ze sobą różnego gatunku patogeny. Ważne by najpierw porządnie umyć dłonie, zanim np. przywitamy się z naszym dzieckiem lub zaczniemy przyrządzać posiłek. Po powrocie ze szpitala lub przychodni lekarskiej możemy przynieść ze sobą, na przykład, pałeczki Klebsielli. Bakteria ta jest szczególnie groźna dla małych dzieci i osób w podeszłym wieku. Jest m.in. przyczyną ostrych infekcji oddechowych i zakażeń dróg moczowych. U noworodków bakteria często powoduje zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.
Bardzo ważną informacją dla nas są wyniki analiz wymazów pobranych z powierzchni toalet publicznych i domowych (klamki, przyciski, przewijaki dziecięce). Około 17% bakterii należało do grupy bakterii kałowych. Wydawać się to może oczywiste, ale tym bardziej warto podkreślić potrzebę każdorazowego umycia rąk po wyjściu z takiego pomieszczenia.
Reasumując, należy promować pozytywny nawyk regularnej higieny rąk wśród najmłodszych. Dzieci uczą się właściwych zachowań właśnie od nas. Bądźmy dla nich dobrymi i przykładnymi nauczycielami zachowań pro-zdrowotnych.
Źródło:
http://www.pogromcyzarazkow.pl/download/raport_higiena_rak_i_otoczenia_polakow.pdf
