Niemieckie Muzeum Higieny w Dreźnie to obowiązkowa pozycja dla wszystkich. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, a wizytę na pewno będzie długo wspominał.
Drezno (niem. Dresden) jest odległe około 280 km od Wrocławia, podróż autostradą zajmuje niewiele ponad 2, 5 godziny. Stolica Saksonii niezaprzeczalnie jest jednym z najpiękniejszych niemieckich miast. Przez wielu nazywana „Florencją nad Łabą”. Miasto zachwyca piękną architekturą, starówką czy zbiorami muzealnymi na światowym poziomie. Mimo, że Drezno zostało brutalnie zniszczone bombardowaniami w czasie II wojny światowej, zdołano je odbudować i dziś miasto wróciło do czasów swojej świetności, przez co ponownie stało się wizytówką Saksonii. Poza spacerami po starym mieście, podziwianiu widoków spacerując wzdłuż Łaby, warto wybrać się do Niemieckiego Muzeum Higieny(niem. Deutsches Hygiene-Museum).
Według koncepcji z 1991 roku postrzegane jest to jako uniwersalne muzeum o człowieku. Wybierając się do niego nie jedną osobę może zaskoczyć, interaktywność wystawy. Nie spotkamy się z patrzeniem na eksponaty przez szkła wystawowe, ale sami możemy dotknąć, doświadczyć czy posłuchać. Całość zbiorów podzielona jest na kategorie: szklany człowiek, życie i śmierć, jedzenie i picie, seksualność człowieka, pamięć-myślenie-uczenie się, ruch, skóra i włosy. Od niedawna rozszerzono ofertę edukacyjną o osobne muzeum dla dzieci, gdzie poprzez zabawę i eksperymenty mają okazję poznać pięć zmysłów człowieka. Muzeum zapewnia wrażenia każdemu zwiedzającemu je.
Tak wspomina swoją wizytę Ela z Wrocławia: „Nigdy nie byłam w interaktywnym muzeum, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Ku zaskoczeniu przeżyłam niesamowitą przygodę. Nie wiem kiedy spędziłam tam dwie godziny. Bardzo polecam wystawę na temat historii medycyny, można zobaczyć stare krzesła do rodzenia dzieci, sprzęt operacyjny, walizkę lekarską z całym wyposażeniem, ogromne strzykawki i wielkie tabletki. Kolejna wystawa która zrobiła na mnie wrażenie to okres życia człowieka, jak się rozwijamy w łonie matki, rodzimy, rośniemy, dojrzewamy jak zmienia się nasze ciało, kiedy się starzejemy. Żeby pouczyć się jak staruszek, każdy turysta mógł założyć specjalny strój, który blokował ruchy ciała i sprawiał, że każde poruszanie się wymagało ogromnego wysiłku. Mieliśmy też okazję podziwiać stary sprzęt do pielęgnacji ciała i włosów. Zobaczyć jak dbano kiedyś o higienę. Mimo, że spędziłam w tym muzeum tyle czasu nie zdążyłam skorzystać z wszystkich atrakcji jakie ono oferuje, dlatego czeka mnie jeszcze jedna wyprawa do tego interaktywnego muzeum, które polecam każdemu.”
