Lekarze i żywieniowcy nieustannie powtarzają, jak ważne dla naszego zdrowia jest picie odpowiedniej ilości płynów. Słyszymy, że powinniśmy wypijać od 1, 5 do 2 litrów wody dziennie. Co dzieje się z tą wodą? Jak wykorzystywana jest przez organizm? Czy jest bilans wodny i jak dbać o jego prawidłowy poziom? Tego właśnie dowiedz się z niniejszego artykułu.
Organizm ludzki czerpie wodę z trzech podstawowych źródeł. Są nimi pożywienie, napoje oraz procesy spalania białek, tłuszczów i węglowodanów. Krystyna Flis i Wanda Konaszewska w swojej książce „Podstawy żywienia człowieka” podają następującą zawartość wody w poszczególnych produktach spożywczych:
- mąka - 14% wody
- twarde sery - 40% wody
- chleb - 45% wody
- owoce - 75-93% wody
- warzywa – 75-95% wody
- mleko – 88% wody
Przeciętny człowiek w ciągu doby dostarcza do swojego organizmu ok. 1000 cm3 wody pochodzącej z pożywienia, 1500 cm3 wody pochodzącej z napojów i mniej więcej 300 cm3 wody uzyskanej w wyniku spalania (wody metabolicznej). Daje to nam łączna ilość 2800 cm3. Woda ta jednak ulega ciągłej wymianie, dostarczamy ją, ale jednocześnie tracimy przez szereg procesów, do których należą min wydalanie i pocenie.
Podczas oddychania tracimy około 500 cm3 wody na dobę, pocenie to utrata 600 cm 3, mocz i kał zabierają z naszego organizmu odpowiednio 1500 cm3 i 150 cm3. Woda wydalona równa jest wodzie pobranej, bilans w tym przypadku jest zerowy.
Wydalanie wody proporcjonalne jest do ilości, w jakiej zostanie pobrana. Jeśli danego dnia wypijemy mało płynów analogicznym jest, że z moczem wydalimy niewielką ilość wody. Organizm ludzki jest tak skonstruowany, aby nie dopuszczać do sytuacji deficytowej, w której ilość wody wydalonej będzie większa niż ilość pobranej. Oczywiście od tej reguły są wyjątki, wysokie temperatury, nadmierne pocenie, biegunka lub obciążający wysiłek fizyczny mogą doprowadzić do zwiększonej utraty wody. W takiej sytuacji dochodzi do zachwiania równowagi wodnej organizmu, co skutkuje osłabieniem, pragnieniem lub omdleniami.
Zarówno zbyt mała jak i zbyt duża ilość spożytej wody jest dla organizmu niekorzystna. W sytuacji, kiedy przyjmiemy zbyt dużą ilość płynów niż jest to wskazane doprowadzić możemy do tzw. zatrucia wodnego, które jest niczym innym jak nadmiernym rozcieńczeniem soli kuchennej w organizmie. Zatrucie wodne zaburza pracę serca i nerek a także może doprowadzić do zwiększonego pocenia. Wodę ostrożnie powinniśmy dozować również w czasie posiłków, gdyż rozrzedza ona soki żołądkowe i powoduje problemy z trawieniem. Natomiast popijanie owoców doprowadzić może w skrajnych przypadkach do skrętu kiszek spowodowanego pęcznieniem błonnika.
Woda jest nam niezbędna do życia. Warunkuje prawidłowy przebieg wielu procesów biochemicznych zachodzących w naszych organizmach, reguluje temperaturę ciała, rozprowadza witaminy i minerały, jest nośnikiem enzymów i hormonów. Zarówno jej nadmiar jak i niedobór mogą nieść za sobą przykre konsekwencje. Przyjmujmy wodę rozsądnie, w ilościach, jakie warunkują uzyskanie zerowego bilansu wodnego. Każdy człowiek doskonale zdaje sobie sprawę jak często oddaje mocz, jak dużo się poci itd. i właśnie do tych parametrów dostosować powinien ilość spożywanej wody. Stare przysłowie brzmi: co za dużo, to niezdrowo.
Pijmy wodę rozważnie, popadnie w skrajności nie służy ani naszemu zdrowiu ani samopoczuciu. Jeśli wypiliśmy dostatecznie dużo i nie czujemy pragnienia, nie ma sensu przyjmować płyny na siłę. Woda to nie tylko to, co wypijemy, to również pokarm. Człowiek w przeważającej części składa się właśnie z wody i świadomość jak kształtuje się w nas bilans wodny powinna być informacją znaną każdemu.
